Wydarzenia z życia wsi i Stowarzyszenia


11.07.2008
Gady w Perkozie

8 lipca z miejscowości Gady wyruszyła grupa VIPów ...


...(tak się nazwaliśmy) - 8 dzieci i 2 opiekunki. Naszym domem na 5 dni stał się Ośrodek Szkoleniowo - Wypoczynkowy ZHP Perkoz nad Jeziorem Plusznym.

Pogoda była wspaniała. Kąpiele w jeziorze i wodne szaleństwa był stałym elementem każdego dnia. Mieliśmy też okazję zwiedzić brzegi Jeziora Plusznego rowerem wodnym i łodzią wiosłową.

Wyruszaliśmy także na wyprawy po lądzie. Była rowerowa wycieczka po najbliższej okolicy, była też piesza wyprawa do sąsiedniego ośrodka na... zapiekanki.
Zrobiliśmy makietę ośrodka - pomogła nam sprawnie poruszać się po terenie ośrodka. Nie było tam czasu na nudę. Turnieje tenisa stołowego i bilarda pozwoliły wyłonić największe gadzie talenty sportowe. Wolny czas wypełniały nam spacery, fotografowanie, gry planszowe i komputerowe, karty
Wspólne zabawy i gry sprawiły, że czujemy się razem naprawdę bardzo dobrze.>Super wakacje!
Zabawa w tajemniczego przyjaciela dała okazję do wzajemnych miłych zaskoczeń. Wybieraliśmy również kolonistę dnia- najbardziej kulturalnego i aktywnego uczestnika.
Ostatnią noc spędziliśmy przy ognisku. Nocne i ogniskowe gry zakończyły się tym, że Gady w Perkozie z zielonej nocy uczyniły noc keczupową.
Monika Langer

Daniel Jak dla mnie w Perkozie było tak fajnie, że fajniej być nie mogło. Jedzenie mniam mniam, pokoje wygodne i oczywiście jezioro Pluszne. Codziennie nad nie chodziliśmy się wykąpać i któregoś dnia ratownik pozwolił nam skakać z wyskoczni. Ogólnie pomysł żeby wyjechać do Perkoza wydaje mi się słuszny ponieważ myślę, że wszystkim tam się podobało i każdy był zadowolony.
Daniel Badaszewski

Kinga Pobyt w Perkozie był bardzo udany. Miło spędzaliśmy dnie kąpiąc sie w jeziorze. Posiłki byly smaczne. Monika i Ania miały bardzo ciekawe pomysły na zabawy. Wygląd ośrodka był bardzo dobry. Pokoje byly ładne i łóżka wygodne. Jedyną rzeczą która mi się nie podobała było to, że kiedy przyjechalismy musieliśmy czekac ok 1 godz. 30 min. na to żeby dali nam klucze do pokoi, a po za tym było naprawdę fajnie. Jeżeli miałabym możliwośc pojechania tam jeszcze raz byłabym chętna.
Kinga Żelechowska

Wyjazd sfinansowała gmina Dywity w ramach projektu "Motyle" realizowanego przez Stowarzyszenie "Nasze Gady"
Zobacz galerię

<<< poprzednia strona